warsztaty macedonia
kuchnia | tradycje | zakupy

Mydło z herbaty albo o macedońskich ziołach

21 października 2020

Jest pula pytań, którą gram sama z sobą w bingo. Pojawiają się podczas każdej wycieczki, niezależnie od wielkości czy wieku uczestników. Jednym z nich jest…

Pani Justyno, a dlaczego tu nie ma czarnej herbaty?

Spis treści

Czemu tu nie ma czarnej herbaty?
Naukowa medycyna ludowa
Nie tylko gojnik, czyli herbatka na prostatę
Wellness w macedońskiej spiżarni
Kitka Darovi – niebagatelna pamiątka z urlopu w Macedonii
W poszukiwaniu macedońskiego zioła

Czemu tu nie ma czarnej herbaty?

Niestety, siła (w)rażenia tego wstępu z roku na rok spada. Macedonia i Albania turystyfikują się w błyskawicznym tempie. Wraz ze wzrostem liczby turystów, wzrasta dostępność czarnej herbaty w torebkach.

Jednak wciąż jeszcze nie powinno nikogo dziwić, że w pokoju hotelowym przy czajniku obok kawy instant będą czekały torebki z rumiankiem, ewentualnie dziką różą. W restauracjach pod hasłem “herbata” kryć się będą ziółka. A po poproszeniu naszej gospodyni o zaparzenie herbaty w odpowiedzi zamiast pytania o ilość cukru usłyszymy A co Cię boli?

Medycyna ludowa kojarzy się z gusłami, przesądami, zbieraniem ziół nago podczas pełni księżyca. Nie można porównywać kubka naparu do osiągnięć medycyny, jednak w recepturach zielarzy jest sporo rozwiązań, którym warto się przyjrzeć.

olejek z dziurawca
Domowy olejek z dziurawca – produkt Aleksandry Lozanovskiej, @moja_bavca

Naukowa medycyna ludowa

W macedońskich archiwach i zbiorach uniwersyteckich znajduje się wiele białych kruków. Wśród nich jest choćby pochodzące z XIX wieku dzieło Angela Georgevicia, nauczyciela z Lazaropola. To kilkadziesiąt ręcznie spisanych przepisów, tworzących swoistą księgę leków.

Jeszcze więcej, bo aż 140 przepisów, znajduje się w Antologii Lekarstw Ludowych, przechowywanych przez Narodowe Archiwum w Veles. To także cenne dzieło językoznawcze, przechowujące regionalne nazwy ziół, owoców czy… dolegliwości.

Największą skarbnicą dawnych remediów na wszelkie choroby są wsie. Badania etnograficzne wykazują, że medycyna ludowa stosowana jest szczególnie w starych wsiach albańskich czy zamieszkiwanych przez Torbeszy i Goranów. W uproszczeniu: są to grupy etniczne, tzw. Słowianie muzułmańscy. Torbesze posługują się odmianą dialektalną języka macedońskiego, a Gorani – serbskiego. Na podstawie badań terenowych i setek godzin rozmów, wspólnego zbierania i spożytkowywania ziół, powstały dziesiątki prac naukowych o stosowanej do dziś medycynie ludowej.

gojnik
W Macedonii nie zaczynam dnia od kawy. Wolę napar z gojnika – kawą delektujemy się później!

Nie tylko gojnik, czyli herbatka na prostatę

Aby otrzymać namiastkę ziołolecznictwa, wcale nie musimy udać się wraz z ekipą etnografów na badania. Wystarczy, że przejdziemy się na bazar. Pobieżnie przeglądając wpisy o specyficznych smakach i podarkach z Bałkanów, często trafiałam na “bałkańską herbatkę”. Chodzi oczywiście o gojnik, czyli popularną tutaj górską herbatę: planinski čaj, po albańsku çaj mali. Lecz gojnik to zaledwie wierzchołek góry lodowej!

Na bazarze zawsze znajdzie się stoisko, obwieszone wiechciami związanych ze sobą, ususzonych ziół, liści, kwiatów. Poza znanymi rumiankiem, miętą czy szałwią, znajdą się tu dziesiątki innych ziół. A sprzedająca zielarka czy zielarz doradzą nie tylko, jak zaparzyć herbatkę, ale też na co ją stosować.

Taka macierzanka (tymianek), zaparzona przed snem zwalcza bezsenność i łagodzi stany nerwowe, ale też oczyszcza drogi oddechowe. Rzadki pierwiosnek, którego kwiaty powinno zrywać się w porze suchej i słonecznej, poradzi sobie z katarem i oczyści krew. Z wycieczki górskiej nie wraca się bez choć garści twardych owoców šipki, dzikiej róży. Z niej robi się napary i dżemy. Owoce jałowca, zbierane gdy nabiorą ciemnogranatowego koloru, zbiera się po pierwszych przymrozkach i suszy. Żucie dwóch owoców jałowca po posiłku poprawia trawienie, a napar z nich sporządzony działa antybakteryjnie. Bardzo szerokie zastosowanie ma też dziurawiec, wykorzystywany nie tylko jako herbata, ale też w domowych olejkach.

Zresztą, zielarze to całkiem udani marketingowcy. Grupom studentów wciskają napary na koncentrację – dwie wiązki w cenie jednej! Młode kobiety zanęcają recepturami na olejki z nagietka, odmładzającymi skórę. Ich rówieśnikom polecają mieszanki z nagietkiem, które odpowiednio stosowane, mają… łagodzić zakwasy po intensywnym treningu! Za mężczyznami w średnim wieku rzucają hasło o ziółkach na prostatę. Ci zwykle szybko zmykają. Po czym wracają, dyskretnie przekazując odliczoną kwotę...

warsztaty macedonia
Przygotowania do warsztatów i część produktów Kitka Darovi

Wellness w macedońskiej spiżarni

Wymienione w poprzednim akapicie zioła to zaledwie mała część zbieranych i stosowanych na Bałkanach ziół. I chociaż wiedza na temat właściwości ziół, kiedyś naturalnie wynoszona z domu, dziś nie jest tak oczywista… tradycja wraca. Jeden z ulubionych letnich napojów orzeźwiających, rozcieńczony syrop z kwiatów czarnego bzu, znany jest z budowania odporności. Obok słoiczków z ajvarem i dziesiątkami innych przetworów, w macedońskiej spiżarce można znaleźć domowe olejki, syropy i suszące się zioła.

Te zresztą wykorzystywane są znacznie szerzej i coraz bardziej kreatywnie, nie tylko w postaci naparów. Ziołolecznictwo zostało zauważone jako aktywność o ogromnym potencjale turystycznym. Ten potencjał dostrzegła choćby Bojana Gjurovska, właścicielka marki Kitka Darovi (Dary Natury).

Z Macedonii można przywieźć sobie… zdrowie! Jeżeli chcesz poznać listę 10 macedońskich superfoods, które poprawią Twoją odporność, zajrzyj do tego wpisu!

macedońskie zioło
Jak widać, warsztaty kosmetyczne są całkiem przyjazne dzieciom!

Kitka Darovi – niebagatelna pamiątka z urlopu w Macedonii

Spotkałyśmy się w regionie Debrca, we wsi Godivje. Na mapie turystycznej to biała plama. Tymczasem, jak dowiaduję się od Bojany, ten mikroregion znajduje się pod ochroną UNESCO. To zlewnia Jeziora Ochrydzkiego z bardzo wysokiej jakości, żyzną glebą i, jak na razie, nieskażonym środowiskiem. Są to doskonałe warunki do ekologicznej uprawy ziół, owoców czy warzyw – co też jest główną działalnością Bojany i jej wspólniczki, właścicielki marki Prirodni sapuni Bela (Naturalne mydła Bela), Ireny Žungulovej.

Kitka Darovi oferuje nie tylko nalewki, organiczne przyprawy, naturalne kremy, mydła i olejki czy ziołowe herbaty. Bojana i Irena współpracują z projektem Genuine Experiences, gdzie oferują warsztaty kosmetyki naturalnej. Uczestniczki – bo zainteresowanie wykazują przede wszystkim kobiety, choć przybywa i mężczyzn, a dzieci zachwycone są niezależnie od płci – mają okazję samodzielnie wykonać całkowicie naturalny krem do twarzy czy mydło.

Elementem warsztatów jest także wspólne zbieranie ziół czy kwiatów, nauka ich rozpoznawania czy… degustacja. A jest czego próbować! Od nalewki z orzecha włoskiego, przez herbaciane napary i ziołową lemoniadę czy aromatyzowaną oliwę, po zaskakujący lawendowy cukier! Jest to zresztą jeden z najbardziej niezwykłych smaków, jakich miałam dotąd okazję spróbować. Niestety, nie zdradzę Ci receptury. Musisz o nią poprosić Bojanę osobiście!

Więcej o projekcie Genuine Experiences przeczytasz tutaj!

macedońskie zioło
Cały koszyczek macedońskiego zioła…

W poszukiwaniu macedońskiego zioła

Przytoczone poniżej sytuacje zdarzały mi się zdecydowanie częściej w Albanii, ale i w Macedonii się z nimi zetknęłam. Kierowani stereotypami i ustnym czy blogowym przekazem, turyści prosili nieraz o poradę, gdzie dostać dobre, bałkańskie zioło.

Na macedońskich bazarach sprzedaje się wysuszony tytoń. Zwykle są to paczki, od kilkuset gramów w górę, ale zdarza się, że można zakupić tytoń na wagę.

Tytoń sprzedaje się nie tylko na straganach. Zdarza się, że handlarz stoi gdzieś przy wyjściu z bazaru, ni to handlując, ni to plotkując ze znajomym. Podobnie sprzedaje się zioła. W Albanii, ale czasem też w Macedonii, ususzone zioła można kupić dosłownie przy drodze.

Tym tłumaczę sobie przygodę jednej ze studenckich grup, którą miałam okazję oprowadzać. Logiczny ciąg, jakim się kierowali, podpowiedział im, że skoro tytoniem można handlować w taki sposób, to i łatwodostępne produkty innego rodzaju też tak zdobędą.

Zwiódł ich bałkański stereotyp? Nadzieja? Poczucie egzotyki? Nie wiem.

W każdym razie, i tu pozwolę sobie zacytować:

– Zioło daje kopa, dopóki ktoś cię nie uświadomi, że to rumianek.

5 1
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Zobacz wszystkie komentarze