domacedonii
aktywna turystyka | Ochryda | tradycje

1000 euro w Jeziorze Ochrydzkim

13 stycznia 2020

19 stycznia Macedończycy obchodzą święto Objawienia Pańskiego – Vodici. Wydawałoby się nic ciekawego, ot, kolejna uroczystość kościelna. A jednak! Święto ma potencjał turystyczny, generuje nawet skandale. Które potem są podstawą do filmów. A te trafiają do polskich kin. A to tylko łowienie krzyża w lodowatej wodzie w styczniu. Za które można dostać do 1000 euro…

Najstarsze święto Kościoła

Święto Objawienia Pańskiego należy do pierwszych ustanowionych przez Kościół świąt. Początkowo jednego dnia obchodzono aż cztery święta: Boże Narodzenie, hołd trzech mędrców, cud na weselu w Kanie Galilejskiej i chrzest Jezusa w Jordanie. Z biegiem lat i po podziale Kościoła święta rozdzielono, a obrządki różnicowały się.

W tradycji prawosławnej święto Objawienia Pańskiego (Epifania) wchodzi w skład dwunastu najważniejszych świąt liturgicznych. Jest trzecim co do znaczenia, zaraz po Niedzieli Wielkanocnej (Zmartwychwstanie) oraz święcie Zesłania Ducha Świętego. Skupia się bowiem na chrzcie Chrystusa w Jordanie, którego dokonał Jan Chrzciciel. To moment, w którym Chrystus objawia się przed ludźmi na brzegach Jordanu jako Syn Boży.

Na całym świecie Kościoły Prawosławne obchodzą święto Epifanii na różne sposoby. Motywem przewodnim jednak zawsze jest woda. Woda, którą w wigilię święta chrzci się w świątyni. Następnego dnia po uroczystej mszy i procesji z krucyfiksem wierni udają się nad naturalny zbiornik wodny. A tam…

Hierarcha wrzuca krzyż do wody. Vodici w Strudze

Łowienie krzyża i telewizja śniadaniowa

Dostojnik kościelny dokonuje poświęcenia zbiornika wodnego – najlepiej jeziora bądź rzeki. Wierni następnie czerpią świętą wodę, którą poświęcą domy, skropią siebie i najbliższych lub wypiją. Zapewnią tym sobie zdrowie i Bożą łaskę.

Nie brzmi spektakularnie?

W Macedonii również święci się wodę. Po długiej uroczystości procesja udaje się nad wodę. A tam zwykle czeka już mała lub całkiem pokaźna grupka półnagich mężczyzn. Poświęcenie wody odbywa się za pomocą rzuconego do niej krucyfiksu, pobłogosławionego przez dostojnika kościelnego. Za krzyżem rzucają się śmiałkowie. Kto pierwszy wyłowi krzyż, zapewnia sobie i najbliższym powodzenie i szczególne łaski w nadchodzącym roku. A także, nierzadko, pokaźną gratyfikację pieniężną i nagrody…

Każdego roku próbę wyłowienia krzyża z Vardaru w centrum Skopje i z Jeziora Ochrydzkiego w Ochrydzie podejmuje kilkaset osób. Łowienie krzyża odbywa się w każdym mieście i wiosce, gdzie działa cerkiew. Przy braku dostępu do naturalnych zbiorników, wykorzystuje się baseny! Jednak to właśnie uroczystość ze Skopje i Ochrydy przyciąga najwięcej chętnych, a oba wydarzenia transmituje telewizja. Nie ma się czemu dziwić. Nagroda pieniężna sięga nawet 1000 euro!

Bóg istnieje, a jej imię to…

Od paru lat duchowni macedońscy alarmują – Vodici przestaje mieć wymiar religijny, stając się spektaklem! Każdego roku dochodzi do kilku incydentów, chociaż niegroźnych. Zwykle kończy się na groźnym zmarszczeniu brwi i ofuknięciu wpatrzonych w krzyż mężczyzn, którzy wchodzą po pas do wody, chcąc zwiększyć swoje szanse. Kuksańce w bok, odepchnięcia, przepychanki w wodzie…

W 2014 roku doszło jednak do wydarzenia, które odbiło się echem w całym kraju. Wówczas w Štipie do rzeki Bregalnica krzyż… wyłowiła kobieta. I chociaż nie istniał dotąd żaden zakaz, wzbraniający płci żeńskiej podejmowania próby wyłowienia krzyża, wybuchł skandal. Przede wszystkim, już w parę sekund po tym, jak palce kobiety zacisnęły się na krucyfiksie, najbliższy mężczyzna wyrwał go jej z rąk. Mimo sprzeciwu widzów oraz duchownego, po trwającej kilkanaście minut dyskusji mężczyzna ów wrócił do domu – nie oddając cennego krucyfiksu. Interweniować musiała policja, po osobistym zgłoszeniu incydentu przez kapłana, a krzyż wrócił do kobiety. Dlaczego zdecydowała się skoczyć? W wywiadach opowiadała, że mimo skończonych studiów, od miesięcy bezskutecznie szuka pracy. Krzyż miał zapewnić jej szczęście, z Bożą pomocą miała nadzieję na poprawę losu.

Chociaż w Štipie kapłan stanął w obronie kobiety, w kolejnych latach wielu dostojników wydało oficjalne zakazy udziału kobiet w uroczystości. Tłumaczono to społecznie przypisanymi rolami obu płci. Mężczyzna jest głową rodziny. Jeżeli kobieta zatem wyłowi krzyż, zapewniając tym bezpieczeństwo ogniska domowego, podważy znaczenie męża.

Na kanwie tych wydarzeń reżyserka Teona Mitevska nakręciła film, który w drugiej połowie ubiegłego roku trafił do polskich kin. Bóg istnieje, a jej imię to Petrunia zaczyna się właśnie w dniu święta Objawienia Pańskiego. Tytułowa Petrunia wyławia święty krzyż… i wtedy zaczynają się problemy. Film Mitevskiej atakuje skostniałe struktury macedońskiego Kościoła Prawosławnego oraz społeczny patriarchalizm, obecny, jak się okazuje, w każdej sferze życia w Macedonii.

ochryda pomnik
Mężczyzna, wyławiający krzyż. Pomnik w porcie w Ochrydzie

Krzyż w dom, Bóg w dom

Po poprzednim akapicie wydaje się, że kobiety zostały całkowicie odsunięte od tradycji święta Objawienia Pańskiego. Jest jednak wioska w Macedonii, która całą uroczystość oparła właściwie wyłącznie na kobietach. I jest to jedna z najbardziej niezwykłych i bogatych uroczystości przetrwałych do dziś.

Wioska Bituše na terenie Parku Narodowego Mavrovo liczy sobie niewiele ponad sto domów, z czego zaledwie dwadzieścia z nich jest zamieszkałych na stałe. Pozostali mieszkańcy w ciągu roku żyją i zarabiają w innych miastach Macedonii lub za granicą.

Jednak w drugiej połowie stycznia na trzy dni świętowania wioska zapełnia się ludźmi. Z roku na rok przybywa ich coraz więcej, zaintrygowanych piękną tradycją.

Nie napisałam o tym wcześniej, ale ze świętem Objawienia Pańskiego wiąże się jeszcze jedna rzecz. Otóż dawniej prawosławni Macedończycy wybierali spośród siebie w wioskach lub, w przypadku większych skupisk, dzielnicach miast, ojca chrzestnego. Tenże ojciec chrzestny miał obowiązek zaopiekować się krucyfiksem. Po wyłowieniu go przez szczęśliwca trafiał on do jego domu na rok – aż do kolejnego święta. Ponieważ był to ogromny przywilej i prestiż, ustalano kolejność, zgodnie z którą krucyfiks trafiał do następnych rodzin. Każdy miał mieć możliwość dostąpienia zaszczytu “goszczenia Boga” we własnych progach.

Niestety, czas oczekiwania na swoją kolej wynosił nawet i sto lat! Mieszkańcy Bituše wpadli więc na pomysł, aby krzyże były dwa. Skróciło to czas oczekiwania do 40 lat, dzięki czemu każda generacja przynajmniej raz w życiu mogła otrzymać krucyfiks na przechowanie.

Tak zrodziła się tradycja, w której to kobiety odgrywają główną rolę. Uroczystości trwają od 18 do 20 stycznia każdego roku, ale przygotowania do nich rozpoczynają się niemal rok wcześniej. 31 stycznia, w dniu św. Atanazego, nowi ojcowie chrzestni – kumowie – w głównej cerkwi św. Michała Archanioła deklarują, że zobowiązują się do przygotowania przyszłorocznego obrzędu. Od tej chwili mają niecałe dwanaście miesięcy, aby… zgromadzić wokół siebie jak najwięcej kobiet. To właśnie kobiety będą prowadzić procesję z krucyfiksem.

vodici macedonia
Fot. Gjorgji Licovski

Kobiety przodem!

Ścisłe przygotowania rozpoczynają się tydzień przed świętem Objawienia Pańskiego, a dokładnie w dniu Prawosławnego Nowego Roku (tzw. Stary Nowy Rok, noc z 13 na 14 stycznia). Po północy wybrana panna młoda – która wyszła za mąż nie dalej jak w ciągu dwunastu ostatnich miesięcy – ubrana w tradycyjny ślubny strój, udaje się do jednej z czterech wiejskich studni. Tam napełnia wodą dwa wiadra.

Z przyniesionej przez dziewczynę wody ugniata się ciasto. Z niego wypieka się chleb, dokładnie pięć bochenków, które mają pozostać aż do święta Objawienia Pańskiego. Następnie kobiety, które zgodziły się pomóc nowym ojcom chrzestnym, przygotowują chleby i pity, które wyżywią w dniu święta całą wioskę i wszystkich gości. Dzisiaj już często przynajmniej część wypieków jest zamówiona, ale zwyczaj wspólnego przygotowania pierwszych pięciu bochenków pozostał.

17 stycznia następuje uroczyste pożegnanie krucyfiksów przez starych ojców chrzestnych i ich rodziny. Goszczą oni swoich następców na uroczystej kolacji. Po niej starszy kumowie udają się do monastyru Jovana Bigorskiego wraz z krucyfiksami, umieszczonymi w wodzie. Tam mnisi przez całą noc śpiewają psalmy, chrzczą wodę oraz krzyże. Kiedy wrócą o świcie następnego dnia, woda ta posłuży do poświęcenia wszystkich domów w wiosce. Tym samym dokonują odpędzenia nieczystych sił, które nie będą miały wstępu do wioski w dniu głównej uroczystości.

Noc z 18 na 19 stycznia krucyfiksy spędzają w wiejskiej cerkwi św. Michała Archanioła. Wieczorem gościnie kumów – kobiety, które następnego dnia poprowadzą procesje – zbierają wraz z gospodynią kasztany. Następnie każda kobieta zabiera tyle z nich, ile liczy jej rodzina, plus po jednym na dom i na zwierzęta hodowlane. Jeżeli któraś z kobiet nie może uczestniczyć w tym rytuale, kasztany są dla niej przechowywane i darowane później, aby nie czuła się wykluczona z wioski. Następnie, przy wspólnym posiłku i śpiewaniu tradycyjnych pieśni, w tym poświęconych św. Janowi Chrzcicielowi, ustala się kolejność w procesji. Na początku idą mężatki, z żoną kuma na czele, następnie narzeczone, panny i dziewczynki. I choć następnego dnia na przedzie kolumny szedł będzie dostojnik kościelny, uwaga wszystkich skupia się właśnie na kobietach, niosących nad sobą kosze z chlebem i ubranych w piękne, bogate stroje.

do macedonii
Fot. Gjorgji Licovski

Suknia jak zbroja

W przeciągu paru dni świętowania trudno trafić w wiosce na kobietę, która nie będzie miała na sobie pięknego i niezwykle cennego stroju. Charakterystyczny dla mieszkanek wioski strój należy do najdroższych w Macedonii. Waży dwadzieścia pięć kilo (25 kg!), jest haftowany złotymi i srebrnymi nićmi, ozdabiają go monety, paski ze srebra i srebrne obręcze. Do tego oczywiście kolczyki, kolorowe chusty, płócienna biała koszula, tkane pasy i wiele, wiele innych warstw, tak charakterystycznych dla macedońskiej kultury. Gdy obie kolumny kobiet zaczynają tańczyć Jovanovo oro (oro – macedoński taniec – św. Jana), nie sposób oderwać od nich wzroku. Nic więc dziwnego, że tak spektakularna część obrzędu, jaką jest łowienie przez mężczyzn poświęconego krucyfiksu, blednie w obliczu tak pięknego pochodu.

Gdy krzyż zostaje wyłowiony przez szczęśliwca, ten ma przywilej przejścia między mieszkańcami wioski, którzy dotykają lub całują krucyfiks z należną czcią. Po obrządku nad wodą zostaje on uroczyście przeniesiony do cerkwi, a wszyscy goście udają się do wiejskiego domu kultury, gdzie czeka bogaty poczęstunek i rakija. A co z nowymi ojcami chrzestnymi? Cóż, oni zadeklarują przygotowanie przyszłorocznej uroczystości dopiero 31 stycznia. Tymczasem ich żony udają się do batiuszki, który przekazuje im krzyże owinięte białym płótnem. Kiedy wrócą do domów, zaproszą na uroczystą kolację pozostałe kobiety, z którymi szły w procesji. Dopiero gdy wszystkie kobiety skończą jeść, do stołu zasiądą mężczyźni…

Kulturowe wycieczki do Macedonii

Niewiele jest tak łatwo dostępnych miejsc, w których przetrwały jeszcze nieskomercjalizowane, piękne tradycje. Zachwycające stroje, w których prezentują się kobiety w Bituše podzczas obchodów święta Objawienia Pańskiego, liczą sobie po kilkadziesiąt i więcej lat! W Macedonii etnografowie naliczyli ponad 70 typów strojów, charakterystycznych dla regionów, a nawet samych gmin. Wiele z nich oglądać można już jedynie w muzeach.

Setki osób każdego roku przyjeżdżają na wesele do Galičniku. Coraz popularniejszy staje się karnawał w Vevčani. Wszystkie te uroczystości warte są tego, by wziąć w nich udział chociaż raz. Jeżeli należycie do tak pozytywnie zakręconych jak ja, dajcie znać.

Może pora zebrać ekipę z Polski i wyłowić krzyż?

A może masz już grupę zainteresowanych? Napisz do mnie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.