macedończycy jacy są
humor | tradycje

Ile w Tobie Macedończyka? Sprawdź!

23 marca 2020

Na Instagramie prym wiodą aplikacje, które z powodzeniem zastępują popularne psychotesty. Dzięki nim dowiesz się, którą z księżniczek Disneya jesteś albo z jaką pizzą możesz się utożsamić.

Idąc nieco za trendem, postanowiłam również przygotować mały test. Dzięki niemu już teraz ocenisz, jak bardzo macedońskość weszła Ci w krew. A jeśli dopiero zaczynasz z Macedonią, wyznaczy Ci on kierunek!

Bez zbędnych wstępów, zaczynamy…

Wiesz, że jesteś Macedończykiem, kiedy…

1. Z nieograniczoną częstotliwością używasz słów ajdelele i bravo. Nie umiesz ich przetłumaczyć.

Ajde to wyraz, często w formie wykrzyknienia, mający ogromną liczbę zastosowań.

Przykłady użycia: W formie nieznoszącej sprzeciwu: „Ajde, chodź na kawę!”. Jako ponaglenie: „Jovanko, ajdeajde, decyduj się!”. W korku ulicznym: „Ty [ulubiony piętrowy epitet], rusz się, ajde!”. Wyrzucone z siebie z głębokim westchnięciem może też być próbą wyartykułowania poczucia małości wobec potęgi wszechświata.

Lele, najczęściej z przedłużonym „e” (Leleeeeeee…) to bezbłędna reakcja na szokujące ploteczki, historię o jakimś nie do końca przyjemnym, ale niegroźnym wydarzeniu czy wyraz niedowierzania. „Goran zostawił Trajankę dla Andrijany?! Leleeee!”. Czasami lele wykorzystywane jest wraz z tonem rodzicielskiej przygany: „Vaško, leleee, nie wycieraj palcem kotła po ajwarze! Weź chleb!”.

Bravo to najbardziej powszechna reakcja na komplementy względem Macedonii, informację o próbach nauki języka macedońskiego oraz popularyzacji Macedonii wszelkimi dostępnymi sposobami.Bravo to też sprytne, kurtuazyjne słówko-kluczyk. Kiedy podekscytowany rozmówca raczy nas monologiem o ostatnich sukcesach, a nam trudno skupić uwagę, warto o nim pamiętać. Jeśli tylko z odpowiednią częstotliwością wrzucimy co jakiś czas bravoz odpowiednim entuzjazmem, bez obaw możemy poświęcić się własnym myślom.

macedonia co zjeść
Jeśli nie wiesz co to za deser – to nie jesteś Macedończykiem! Fot. Goce Djingarski

2. Nie pijesz kawy w wyszczerbionej filiżance, bo boisz się pecha.

Nie pijesz kawy do posiłku. Do kawy nie dolewasz mleka. Z fusów po kawie potrafisz przepowiedzieć przyszłość. Gdy umawiasz się z partnerem biznesowym na kawę, umawiacie od razu dwa spotkania: na pierwszym będą plotki, na drugim targ.

Pro tip 1: Nie zakłóca się przerwy kawowej. Niezależnie, czy trwa w ambasadzie, biurze obsługi klienta czy u fryzjera. Po przerwie kawowej opróżnione filiżanki zostawia się pod sklepową witryną.

Pro tip 2: Przed zamówieniem cappuccino warto upewnić się, czy nie jest to kawa instant. „Nescafe” to kawa instant na zimno. W różnych wariacjach.

Pro tip 3: „Ajde, pieme kafe!” w 9 na 10 przypadkach jest zaproszeniem na szklaneczkę raki.

3. W domu do kawy nie podajesz ciasta.

Raczej lokum lub wafle z kremem. Ewentualnie bombici – słodkie kuleczki, niekiedy przypominające raffaello. Jeśli wybierasz się do slatkarnicy (cukierni), zamawiasz tulumbę lub wielką porcję czegoś z kremem. Do tego bozę lub lemoniadę. Może wodę. Ale nie kawę!

macedonia co zjeść
Czy spotkanie towarzyskie, czy rozmowa biznesowa… trzy osoby to nie tłum, to minimum!

4. Nigdy nie byłeś w restauracji samotnie.

Samotne jedzenie w restauracji jest dziwne, szokujące, niesmaczne, w najlepszym wypadku budzące niepokój i współczucie. Posiłkami i kawą delektujesz się z rodziną, sąsiadami, grupą przyjaciół i wynajmującym pokój turystą. Nie rozumiesz zdania: „Nie, dziękuję, nie jestem głodny/a”. Za punkt honoru stawiasz sobie przekonanie gościa, że kuchnia macedońska jest najwspanialsza. A kuchnia Twojego rodzinnego miasta – w szczególności.

5. Nie widzisz nic dziwnego w tym, żeby na śniadanie zjeść rosół albo flaczki.

Do zupy dodajesz ocet. Z czosnkiem. Albo pastę z czosnku. Albo zagryzasz zupę surowym czosnkiem.

6. Na bazarze przy każdym stoisku spędzasz przynajmniej kilka minut.

Trochę na targach, trochę na plotkach. Do każdego warzywa masz innego ulubionego dostawcę i nie zmieniasz go pod żadnym pozorem.

7. Niezależnie od preferencji muzycznych, gdy ktoś zaintonuje macedońską pieśń, przyłączasz się.

Czy to goście weselni ze stolika obok, czy podróżujący promem rejsowym do św. Nauma. Znasz żelazny kanon hitów Toše Proeskiego. Umiesz zaśpiewać romską pieśń Ederlezi, byle w dowolnym słowiańskim przekładzie. Nie wiesz, że jest romska. I obowiązkowo śledzisz eliminacje i finały Eurowizji.

8. Jesteś fanem sportu, zwłaszcza przy stoliku u bukmachera.

Po odpadnięciu Macedończyków z rozgrywek solidarnie kibicujesz dowolnej reprezentacji bałkańskiej (poza Albanią). Ich zwycięstwa opijasz jak narodowe. U bukmachera godzinami symultanicznie śledzisz cztery różne dyscypliny, obstawiając zwycięstwa i pijąc piwo, rakiję lub kawę. Znajomość zasad gry nie jest obligatoryjna.

macedonia wycieczki
Gwiazda z Verginy – kość niezgody między Grecją i Macedonią

9. Masz kilka koszulek z gwiazdą z Verginy, Aleksandrem Macedońskim lub rewolucjonistą Goce Delčevem.

Za oknem wywieszasz flagę z gwiazdą z Verginy, a przynajmniej masz taką w domu. Verginę możesz mieć też na ogrodzeniu albo jako element dekoracyjny na kostce przed domem lub w ogrodzie. Potrafisz powiedzieć po angielsku, niemiecku, polsku i rosyjsku „Macedonia to mała, ale piękna ziemia”. Jeśli mieszkasz w Ochrydzie, umiesz to powiedzieć po holendersku. Turystów uczysz tego zdania po macedońsku. W portfelu nosisz podobiznę ulubionego piłkarza, świętego patrona, fotografię wszystkich dzieci z dalszej i bliższej rodziny oraz wydarte z folderu turystycznego zdjęcie cerkwi Jovana z Kaneo w Ochrydzie.

10. Jeżeli ktoś zamawia herbatę, pytasz z troską, co mu dolega.

A potem wyciągasz z szafki ususzone wiechcie rumianku, szałwii i gojnika. Na pytanie, czy jest zwykła czarna herbata w torebkach, unosisz ze zdziwieniem brwi.

11. Rakiję trzymasz w plastikowej butelce po Coca-Coli albo, żeby było zabawniej, Sprite.

Rakiję pijesz ciepłą. W zasadzie nie pijesz, lecz sączysz. Podgrzaną rakiją z cukrem leczysz kaszel. Rakija zastępuje także maść przeciwbólową. Ogólnie, całą apteczkę. Masz stoisko z pamiątkami? Znajdzie się i rakija. Masz stoisko z ikonami? Znajdzie się i rakija. Mija Cię wycieczka z Polski? Rakija już się znalazła.

rakija macedonia
Na poprawę apetytu przed obiadem. Slatko od slivi, czyli śliwka w syropie oraz domowa rakija

12. Do młodszych od siebie zwracasz się sine (synku), niezależnie od płci.

Dziewczęta od 18 roku wzwyż pytasz, kiedy wyjdą za mąż. W myślach dopasowujesz do nich znanych Macedończyków z bliższej i dalszej rodziny. Wszystkie polskie pilotki i rezydentki przekonujesz, że macedoński mąż pomoże im w karierze.

13. Na balkonie lub za oknem wieszasz do suszenia wieniec papryki, warkocz czosnku oraz čvarci.

Nie widzisz nic dziwnego w takich suszonych dodatkach. Zwłaszcza w ostatniej. Co jest dziwnego w suszonych chrupkach z boczku?

macedonia co zjeść
Pomfrit so sirenje, czyli frytki z serem. Dostępne w każdej restauracji

14. Słony ser pasuje ci do wszystkiego.

Jesz go z ajvarem, z warzywami, z arbuzem, z dżemem i konfiturami. Posypujesz nim frytki. Grillujesz. Smażysz. Zapiekasz z żółtym serem. I zagryzasz pączki.

15. Chleb też jesz do wszystkiego.

Do zupy, do ryby, do mięsa. Czasem do makaronu albo ryżu. Jesteś ze Skopje? Nie masz problemu z jedzeniem simit-pogachy (bułka nadziewana ciastem filo). Ale nie rozumiesz kanapek.

macedonia wycieczki
No dobra, ale taki widok to ja też mogę nosić w portfelu…

16. Narzekasz, że jest drogo.

Zarabiasz za mało. Rachunki są za wysokie. Najbardziej narzekasz w towarzystwie znajomych. Tak, podczas codziennej kawy na mieście. Potem kłócicie się o to, kto komu stawia. Kelnerowi dajesz napiwek. Pamiętasz, żeby parę drobnych zostało w kieszeni. Potem zostawisz je na ikonie świętego patrona w cerkwi.

17. Nie widzisz nic dziwnego w odwiedzaniu monastyru w dresie. Igumen (przełożony monastyru) też nie widzi.

18. Po kolacji nie sprzątasz okruszków z obrusu.

Nie zamiatasz wieczorem. Aby nie sprowadzić pecha, obrus zwijasz i czekasz do rana. Dzień zaczynasz od zamiatania podwórza, trzepania obrusu i wylania wiadra wody przed domem.

macedonia co zjeść
A Ty, jesteś przygotowany na kryzys?

19. Dwutygodniową kwarantannę możesz rozpocząć od zaraz.

Masz w spiżarni swoje wino, swoją rakiję, swój ajvar, swoje kiszonki, swoją kiełbasę i swój ser. Nawet makaron masz własnej roboty.

20. Prawdopodobnie byłeś w Polsce.

Jeśli miałeś więcej czasu, w Krakowie. Jeśli mniej – w Wałbrzychu, Gdyni, Jeleniej Górze czy innym Bytomiu. Nawet jeśli nie wiesz nic o Polsce, znasz Roberta Lewandowskiego. I Żubrówkę.

Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis sprawił, że uśmiechnąłeś/uśmiechnęłaś się chociaż raz!

A teraz przyznaj się… Ile w Tobie Macedończyka?

0 0
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najnowsze
Najstarsze Najczęściej oceniane
Zobacz wszystkie komentarze
MagdAlina
3 lat temu

Do czesci jezykowej dodalabym jeszcze "bre", ktore czesto jest laczone z "ajde" 🙂 .